Co zrobić, żeby partner się zmienił?
<< Wróć do listy

Co zrobić, żeby partner się zmienił?

Żeby nasze rozważania były łatwiejsze, oprzemy się na konkretnym przykładzie. Wyobraźmy sobie, że Krystyna chce przekonać swojego męża Janusza, żeby przestał pić codziennie słodkie napoje i schudł.
 

Jak nakłonić partnera do zmiany?

 
Najgorsze co może zrobić to mieć podejście w stylu: “Masz się zmienić i kropka” albo “Masz się zmienić, bo jak nie to…” i tutaj jakaś groźba.
 
Nawet jeśli Janusz dostrzega to, że nie ma zbyt zdrowych nawyków i przydałoby się schudnąć parę kilogramów, to zewnętrzny nacisk po stronie Krystyny nie tylko mu nie pomaga, ale będzie budził dodatkowy opór i wręcz powstrzymywał go przed wprowadzeniem tych zmian.
 
Często w takiej sytuacji Janusz może pójść w zaparte, bo teraz to nie jest tylko kwestia tego czy zmieni nawyki odnośnie słodkich napojów, ale jeszcze czy przegra spór i ulegnie naciskom Krystyny.
 
Krystyna z kolei może być przekonana, że robi dobrze. W końcu wyeliminowanie z diety codziennej dawki cukru jest dobre dla samego Janusza. Jej przekonywania i namawianie może wynikać z czystej chęci pomocy i miłości - a jednak to, że Krystyna ma racje nie daje jej jeszcze prawa do tego, żeby być dyktatorem i mówić Januszowi jak ma żyć.
 
Im bardziej Krystyna będzie wracała do tego tematu i namawiała do zmian, tym większy opór może rodzić, tym więcej wrogości może powstawać w tym związku i to po obu stronach - a w konsekwencji nie tylko nic nikt nie osiągnie, ale jeszcze pogorszy się ich relacja.
 
Jeszcze gorzej działają groźby. Jeśli Krystyna postawi sprawę na ostrzu noża i powie, że jak teraz nic się nie zmieni, to ona zerwie z Januszem - to Janusz nagle nie zrozumie jak fatalny wpływ te słodkie napoje mają na jego ciało i jak ważne jest, żeby natychmiast wyeliminować je z diety. Zamiast tego zadziała na niego zewnętrzna motywacja - albo zmienię nawyki, albo stracę związek - co może spowodować, że naprawdę on coś zrobi lepiej - ale najprawdopodobniej tylko na krótką metę - tylko do momentu, kiedy będzie bał się kary.
 
To z kolei może oznaczać, że będzie się z tym po prostu ukrywał przed Krystyną, będzie kłamał, że już nie pije słodkich napoi, albo nawet faktycznie z nich zrezygnuje na chwilę - ale wróci do tego jak tylko zagrożenie rozstaniem minie.
 
To jest idealny przykład zewnętrznej motywacji, która zwłaszcza w związkach jest fatalna w skutkach i nie działa na dłuższą metę, dlatego odradzam wszelkie formy wpływu na partnera, które mogą opierać się na nagradzaniu albo karaniu.
 

Jak zmotywować faceta do działania?

 
Zamiast tego najskuteczniejszą metodą jaką Krystyna może wykorzystać, jest skupienie się na pobudzeniu wewnętrznej motywacji Janusza do schudnięcia.
 
Pierwszym krokiem jest zmiana podejścia z dyktatora na przyjaciela. Czyli zamiast nastawienia: “Musisz się zmienić” nastawienie, “Bardzo mi zależy, żebyś się zmienił, zrobię wszystko, żeby Ci w tym pomóc, ale jeśli się nie zmienisz to OK. Chcę być Twoim przyjacielem i wsparciem, a nie żandarmem, który stoi nad Tobą z batem.”
 
Równie ważnym krokiem jest zbudowanie silnego “Dlaczego warto to zmienić”. To polega na przemycaniu wiedzy o tym dlaczego warto w tym przypadku zrezygnować ze słodkich napojów - albo innej czynności. Pomoże wspólne obejrzenie filmu dokumentalnego na ten temat, kupienie książki, którą sam też przeczytasz i możesz “sprzedawać” różne ciekawostki z niej partnerowi i tak dalej.
 
Warto także ułatwić sprawę i samemu zdobyć wiedzę o tym JAK zrobić to czego wymagasz od partnera. Jak osiągnąć ten cel małymi krokami, w jak najbardziej przyjemny sposób, a potem podzielić się tą wiedzą z partnerem. Np. zamiast zupełnej rezygnacji ze słodkich napojów, przejście na wersję lite, albo zero. To będzie dużo łatwiejsze do wynegocjowania niż ogromny przeskok np. z coli na wodę.
 
W końcu najpotężniejszą metodą jest podejście: “Zróbmy to razem”. Zróbmy sobie wyzwanie tydzień bez słodyczy / czy tydzień zdrowej żywności. Albo zapiszmy się razem na lekcje gry w squasha, żeby regularnie się ruszać.
 
Oczywiście to tylko przykładowy problem, jednak bez względu na sytuację zawsze trzeba skupić się na zwiększeniu wewnętrznej motywacji do zmian, zamiast wymuszania ich.
 
Innego podejścia będziesz potrzebował, żeby zachęcić do częstszego sprzątania, innego żeby partner zrezygnował z jakiegoś nałogu, a jeszcze innego żeby poświęcał Ci więcej czasu.
 
O tym jak to zrobić mówię obszernie w moim kursie: “Jak wpłynąć na zachowanie partnera”.
 
Dowiesz się w nim znacznie więcej o tym jak dużo skuteczniej wywrzeć wpływ na Twojego partnera na wielu dziedzinach życia i przy okazji nie zniszczyć sobie relacji.
 
Żeby zobaczyć cenę i więcej szczegółów kliknij TUTAJ.
 
A jeśli w przyszłości chcesz zdobyć więcej wiedzy, to zapraszam do obserwowania mojego bloga.
 
Do zobaczenia,
Robert Marchel