5 częstych błędów w komunikacji
<< Wróć do listy

5 częstych błędów w komunikacji

Wyobraźmy sobie, że Marcel wraca z pracy widzi, że jego żona Ania jest w kiepskim nastroju, więc pyta się jej, co się stało.
 
Okazuje się, że żona w pracy pokłóciła się z szefową, która według niej, niesprawiedliwie ją potraktowała. Zupełnie zignorowała jej sugestie zmian w firmie, nad którymi Ania pracowała przez ostatnie kilka dni i po kilku minutach analizy stwierdziła, że są do niczego - do tego powiedziała to publicznie. Z tego powodu z frustracji Ania, wyszła natychmiast z pracy i nie odbierała telefonu od szefowej. Opowiedziała to wszystko swojemu mężowi. Teraz to jak Marcel na to zareaguje, może wzmocnić, albo osłabić więź w ich związku.
 
Zobaczmy błąd numer jeden: Umniejszanie wagi problemu
Oto przykład takiego błędu:
“Oj, nie przesadzaj. Czymś takim tak bardzo się przejmujesz? Daj spokój. Pogniewa się na Ciebie przez parę dni i wszystko wróci do normy. A nawet jakby Cię zwolniła, to i tak wyjdzie Ci to na dobre, przecież już dawno myślałaś o zmianie pracy. Nie takie problemy mają ludzie.”
 
 
Reagując w ten sposób, Marcel pokazuje żonie, że nie próbuje nawet wczuć się w jej sytuacje. Bagatelizuje jej emocje i wręcz sugeruje, że nie powinna ich w takiej sytuacji odczuwać. Nawet jeśli w tej lub innej sytuacji Marcel miałby rację, to takie podejście nie zbuduje w tym związku poczucia wsparcia.
 
Błąd numer dwa: Trzymanie z wrogiem
Oto przykład takiej wypowiedzi:
“Serio? Szefowa mówi Ci, że zrobiłaś coś słabo, a Ty się obrażasz i wychodzisz? A do tego jeszcze nawet nie odbierasz telefonu? Może faktycznie miała powód, żeby odrzucić Twoje pomysły na zmiany?”
To jeden z najgorszych błędów jakie możesz popełnić - partnerka w takiej sytuacji czuje, że nie tylko nie ma Cię po swojej stronie, ale wręcz czuje, że jesteś przeciwko niej. Nawet jeśli faktycznie miałbyś rację, to moment takiego przygnębienia zdecydowanie nie jest czasem, w którym warto dzielić się takimi wnioskami.
 
Błąd numer trzy: Krytykowanie
Zobaczmy przykład:
“Czyli po prostu wyszłaś sobie i obraziłaś się na szefową? Nie uważasz, że to trochę dziecinne? Naprawdę to była najlepsza reakcja na jaką Cię stać?”
Krytykując naszego partnera w takim momencie pokazujemy, że nie jesteśmy żadnym wsparciem i partner zostaje z problemem sam - a często jeszcze z dodatkowym poczuciem winy. Dlatego w takich sytuacjach zdecydowanie nie warto oceniać drugiej strony, a zamiast tego okazać wyrozumiałość. To na pewno będzie dużo lepsze dla Twojego związku.
 
Błąd numer cztery: Dawanie dobrych rad
Oto przykład:
“Myślę, że teraz powinnaś oddzwonić i powiedzieć jak się poczułaś z tym wszystkim i dlaczego wyszłaś wcześniej z pracy. Może coś dotrze do Twojej szefowej”.
Mimo dobrych intencji dawanie rad, w sytuacji kiedy druga strona opowiada Ci o trudnej sytuacji, nie jest najlepszym momentem. Najlepsza rzecz jaką możesz zrobić w takiej sytuacji to dać się wygadać drugiej stronie. W tym celu dobrze jest dopytać o szczegóły całej sytuacji i pokazać, że się tym interesujesz. Bardzo dobrą strategią jest także pomoc w nazwaniu emocji. Marcel mógłby zapytać: “Jak się z tym czujesz” albo zgadywać jak się czuje: “To musiało być bardzo frustrujące prawda?” Dopiero kiedy druga strona poczuje się wysłuchana i wyczerpiecie temat, możesz zapytać: “Powiedzieć Ci co ja teraz zrobiłbym na Twoim miejscu?” - i dopiero kiedy otrzymasz zgodę, możesz zasugerować rozwiązanie.
 
Błąd numer pięć: Pocieszanie
Przykład: “Nie przejmuj się. Wszystko będzie dobrze”.
Pocieszanie na pewno nie jest tak poważnym błędem jak krytykowanie czy trzymanie z wrogiem, a jednak jeśli zaczniesz pocieszać swojego partnera w podobnej sytuacji, zanim zdążysz go porządnie wysłuchać, to Twoje dobre chęci mogą nie wiele dać. Kiedy ktoś dzieli się z Tobą swoimi emocjami najważniejsze co możesz dać drugiej stronie to Twoja uwaga i poczucie zrozumienia. Dopiero, kiedy druga stronie dostanie to od Ciebie, możesz dawać rady, pocieszać, albo pytać, czy teraz ta osoba drugi raz zachowałaby się tak samo - co jest bardzo łagodnym wstępem do wyciągnięcia wniosków.
 
Jeśli opis tych błędów brzmi znajomo - nie przejmuj się. To zupełnie normalne, że się pojawiają. W praktyce niestety popełniamy je znacznie częściej niż nam się wydaje. Jednak pierwszym krokiem do wyeliminowania tego problemu jest świadomość tych błędów - a to mamy już za sobą. Teraz kwestia ćwiczeń.
 
A jeśli chciałbyś ćwiczyć swoją komunikację, to zapraszam Cię do sprawdzenia naszego zaawansowanego programu “Love Alive System” - to prawdopodobnie jedyny w Polsce program treningowy, który uczy niezbędnych umiejętności związkowych - pomoże Ci zachować Twój związek w dobrej kondycji na lata - nawet jeśli Twój partner nie w tej chwili nie jest chętny do współpracy. Wejdź na lovesystem.pl i zobacz więcej szczegółów.
 
Do zobaczenia,
Robert Marchel